Nie ma lepszego lekarstwa niż pasja... | Polskie Towarzystwo Walki z Mukowiscydozą

Tak jak Ty chcę mieć czas na przyjemności

Natka, 14 lat

Wydarzenia

26 lutego 2019 r.

Nie ma lepszego lekarstwa niż pasja...

Specjalnie dla Was rozmawiamy ze zwyciężczynią "The Voice Kids 2" Anią Dąbrowską i jej rodzicami.


PTWM:
Co czują dumni rodzice po tak wielkim sukcesie córki? 

Jarosław Dąbrowski: Jako rodzice Ani jesteśmy naprawdę dumni. Myśleliśmy, że dobrze znamy już naszą córkę, tymczasem stając na scenie, Ania wprawiała nas za każdym razem w zachwyt, zaskakiwała.  Ten sukces – to bardzo ciężka praca Ani nad doskonaleniem swojego głosu. To upór w ciągłym podążaniu za swoimi marzeniami. Jesteśmy bardzo szczęśliwi i bardzo dumni, ponieważ Ania otrzymując tytuł „Najlepszego Głosu Dziecięcego w Polsce”, spełniła największe marzenie swojego życia.

PTWM: Jakim dzieckiem jest Ania?

Jarosław Dąbrowski: Ania to bardzo radosna dziewczynka, mimo choroby bardzo optymistycznie nastawiona do życia. Jest dzieckiem bardzo energicznym, nielubiącym siedzieć w miejscu. Jest uparta. Zawsze dąży do celu, a z niepowodzeń umie wyciągać wnioski i staje się wtedy coraz silniejsza. Stawia sobie kolejne cele w życiu, do których dąży. Pędzi za marzeniami. Często wchodzi w taki swój świat, w którym czuje się najlepiej. To świat sceny i publiczności. Taki nasz Promyczek.

PTWM: Czy choroba przeszkadzała kiedykolwiek Ani w realizowaniu pasji?

Jarosław Dąbrowski: Nie. Choroba nigdy nie przeszkadzała jej w realizowaniu pasji. Nawet kiedy bywa trudno, Ania zawsze znajduje jakieś rozwiązanie sytuacji. Nauczyła się śpiewać przeponą, przez co odciąża płuca. Dlatego jej głos w wieku 13 lat jest tak mocny i donośny. Tak organizujemy plan dnia, by oprócz zajęć w 3 szkołach, do których Ania uczęszcza, był czas na odpoczynek i rehabilitację. Pasja Ani to też taki motor napędowy do tego, by codziennie dawać sobie radę z mukowiscydozą. Ania mówi, że oswoiła już w sobie chorobę, że mukowiscydoza jest częścią niej samej. A sam śpiew jest najlepszym lekarstwem na wszelkie dolegliwości.

PTWM: Czy możecie Państwo zdradzić, jakie są najbliższe plany Ani?

Jarosław Dąbrowski: Najbliższe plany Ani – to przede wszystkim ochłonąć po wygranej w programie The Voice Kids. Emocje były tak silne, że aż wyczerpujące. Ania wygrała kontrakt płytowy, więc też najwięcej pracy poświęci teraz na przygotowanie materiału na własną płytę. To było jej ogromne marzenie, które teraz ma szansę się spełnić. Pewnie w planie będą też koncerty i spotkania z fanami, których w Polsce są miliony. To taki gorący okres, który czeka Anię w najbliższym czasie.

PTWM: Aniu, opowiedz jak spełnianie marzeń, realizacja pasji mogą iść w parze z wieloma obowiązkami związanymi ze zdrowiem i chorobą? 

Ania: Finał The Voice Kids to była burza emocji, bo z jednej strony nie wierzyłam, z drugiej strony byłam bardzo szczęśliwa, że spełniam swoje marzenie. A też się smuciłam, że to już koniec. Ilu wspaniałych ludzi tutaj poznałam, ile przyjaźni zawarłam – to dla mnie niepojęte, że to już się skończyło. Bardzo chciałam wziąć w tym programie udział, bo zawsze było to wielkim moim marzeniem.

Kiedy okazało się, że dostałam się do programu, szłam z taką myślą, że chcę się pokazać światu i chcę zrobić to jak najlepiej. Aż dotarłam do finału i okazało się, że teraz w rękach trzymam statuetkę! To dla mnie jest niesamowite.

Przyszłam do tego programu przede wszystkim dlatego, że chciałam pokazać osobom, które są chore i boją się wyjść z domu, że jednak można spełniać marzenia i pokazać się światu. Dla mnie to jest ważne, ponieważ już dużo osób do mnie pisało, że je zainspirowałam. Chociaż zabiegi, leczenie i rehabilitacja zajmują mnóstwo czasu, udaje mi się godzić i leczenie, i pasję, i naukę. Myślę, że można –tylko trzeba bardzo chcieć i trzymać dyscyplinę. Moją pasją jest scena, muzyka, piosenka. Chcę w nich przekazywać siebie, swoje emocje, swoje uczucia. Nie ma lepszego lekarstwa niż pasja, przy której wszystko inne staje się nieważne.

PTWM: Co byś chciała przekazać innym chorym zmagającym się z mukowiscydozą?

Ania: Życie jest za krótkie, aby się zamykać, narzekać. Trzeba wziąć się mocno w garść i żyć najpiękniej jak się potrafi każdego dnia. Spełniać marzenia i nie myśleć, co będzie jutro. Jutro jest niepewne dla każdego z nas. Trzeba się cieszyć najbardziej dniem dzisiejszym.

Chciałam też bardzo, bardzo podziękować całej społeczności Muko za wszystkie słowa wsparcia, za trzymane kciuki, za wysyłane SMS-y. Stając na scenie, czułam tę moc, że jesteście ze mną i bardzo mi kibicujecie. Z całego serducha – pięknie dziękuję!

PTWM: Dziękujemy bardzo za wywiad, życzymy Tobie Aniu wielu sukcesów w przyszłości!

Korzystamy z plików cookies zgodnie z polityką prywatności.

OK